kotka-majka-oskalpowana

30 kwiecień 2022 r.

PIERWSZA WIZYTA

Jak to zwykle w życiu bywa najtrudniejsze przypadki trafiają do naszego Gabinetu Weterynaryjnego tuż przed weekendem. Tym razem weekend też był wyjątkowy, bo to ten wyczekiwany długi weekend majowy. 

Pod koniec sobotniego dyżuru dostaliśmy informację od Fundacji Miau Kocie Wąsy i Spółka o kotce z interwencji – wymagającej pilnej konsultacji weterynaryjnej.

Wiedzieliśmy już, że stan kotki będzie poważny. Karmicielka, która ją przywiozła opowiedziała nam w skrócie historię kotki. Była to niespełna roczna, wolnożyjąca, drobna koteczka. Na tyle dzika i nieufna, że opiekunom nie udało się jej dotychczas schwytać na zabieg kastracji. Kotka nie była widziana w miejscu stałego bytowania od kilku dni. Gdy się pojawiła powłóczyła tylnymi nogami, a tylna prawa noga pozbawiona była skóry.

oskalpowana kotka
oskalpowana kotka

BADANIE KLINICZNE

Dane z wywiadu nie napawały optymizmem… Sprawy nie ułatwiał fakt, że kotka była dzika. Tym bardziej podziw budziła determinacja opiekunki w próbach schwytania kotki w celu zapewnienia jej pomocy weterynaryjnej. Transporter, w którym przywieziono kotkę pobrudzony był krwią z pogryzionych przez kotkę rąk opiekunki.

Po wysłuchaniu historii kotki i zebraniu wywiadu, postanowiliśmy dać zwierzęciu trochę czasu na uspokojenie, co zwiększało bezpieczeństwo niezbędnego w tym przypadku znieczulenia.

oskalpowana kotka

Po znieczuleniu, założyliśmy kotce wenflon i pobraliśmy krew do wykonania podstawowych badań. Najważniejszym i decydującym o dalszych losach kotki, było jednak badanie RTG. 

Dane z wywiadu wskazywały, że kotka może mieć uszkodzony kręgosłup, rdzeń kręgowy lub miednicę.

Wykonaliśmy prześwietlenie w trzech projekcjach uwzględniające wszystkie potencjalne lokalizacje urazów.

Na szczęście okazało się, że uraz mimo iż rozległy, ma jednak powierzchowny charakter.

badanie rtg
DIAGNOZA:
RANA DARTA KOŃCZYNY TYLNEJ PRAWEJ
OPRACOWANIE RANY

Wiedząc już jaki jest stan kotki (wyniki badań krwi były prawidłowe) przystąpiliśmy do oceny rany na tylnej prawej kończynie kotki.

Jak widać na zdjęciach – rana już na pierwszy rzut oka wygląda źle. Na drugi rzut, wcale nie jest lepiej. Widoczny jest duży (obejmujący około 1/3 kończyny ubytek skóry). Jest to rana stanowiąca wyzwanie u domowego, oswojonego zwierzęcia,  a co dopiero w przypadku całkowitego dzikusa.

Na szczęście przy bliższym zbadaniu, okazało się, że nie ma ubytku skóry.  Skóra została rozerwana i oderwana od tkanek leżących poniżej, a poprzez ruch kończyny zrolowała się ona jak skarpetka. 

Ponieważ uraz nie nie był świeży nastąpił delikatny zrost przemieszczonych płatów skóry. Natomiast pozbawione osłony tkanki podskórza uległy wyschnięciu i powierzchownej martwicy. Cały pozbawiony skóry obszar kończyny zabrudzony był piaskiem, sianem i ziemią.

OPRACOWANIE RANY

Proces mechanicznego oczyszczania rany był długi i żmudny. Musieliśmy usunąć także zmienione martwiczo fragmenty powięzi i mięśni. W niektórych miejscach ostrzem skalpela dotykaliśmy kości… Po wstępnym opracowaniu przystąpiliśmy do płukania powierzchni rany preparatami antyseptycznymi. 

Jednocześnie staraliśmy się nie myśleć o tym, jak zbliżyć oddalone od siebie brzegi rany, aby ten rozległy ubytek zamknąć.

Ze względu na stopień zanieczyszczenia rany, przy jej opracowywaniu stopniowo wszywaliśmy do niej dren (typu Penrose), aby później mieć możliwość płukania rany.

Początkowo założyliśmy szwy na podskórze, a następnie szyliśmy skórę. Ranę opracowywaliśmy jednocześnie z trzech stron. W efekcie założyliśmy ponad 50 szwów, a rana obejmowała prawie cały obwód kończyny, a częściowo schodziła także do okolicy podkolanowej.

OPRACOWANIE RANY CD

Cały zabieg trwał około 3,5 godziny. Po skończonym szyciu kotka na macie grzewczej wybudzała się pod kroplówką i tlenem. Otrzymała również odpowiedniej wielkości kołnierz, aby ochronić ranę przed lizaniem i gryzieniem.

Ze względu na rozległość urazu, konieczność płukania rany oraz nieufność zwierzęcia zadecydowaliśmy o konieczności hospitalizacji kotki w naszym Gabinecie.

o1 maja 2022 r.

HOSPITALIZACJA

Po zabiegu czas na równie trudną rekonwalescencję. Obawialiśmy się rozwoju zakażenia i martwicy oderwanej skóry, ale najtrudniejsza wydawała się nam obsługa „dzikiego” kota.

Na szczęście następnego dnia po zabiegu rana wyglądała dobrze, była sucha, a nieznaczny obrzęk pojawił się jedynie na dystalnym odcinku łapy.

Kotce dopisywał apetyt i chętnie piła wodę. Kuwetę zaakceptowała jako miejsce do oddawania moczu, natomiast kupkę wolała zagrzebać w kocu.

Po zawinięciu kota w ręcznik mogliśmy bezproblemowo przepłukać dren oraz podać antybiotyk w zastrzyku.

1-dzień-po-zabiegu

02-05 maj 2022 r.

HOSPITALIZACJA

Kilka razy dziennie przepłukujemy ranę, pojawiła się niewielka ilość ropy, która świadczy o procesie oczyszczania się rany. Majka czuje się dobrze, dopisuje jej apetyt i coraz śmielej obciąża chorą nogę.

06 maj 2022 r.

USUNIĘCIE DRENU

Usunięcie drenu nie okazało się łatwym zadaniem. Kotka nie była chętna do współpracy, a zabieg zapowiadał się na bolesny. Musieliśmy ponownie zastosować znieczulenie ogólne.

Podczas usuwania drenu ponownie oczyściliśmy ranę, usunęliśmy nieliczne martwe tkanki i założyliśmy kilka dodatkowych szwów. Już pod koniec zabiegu kotka zaczęła się budzić, a dwie godziny później już na nas syczała. 

W tym dniu zmieniliśmy także antybiotyk, aby wspomóc gojenie się rany.

12 maj 2022 r.

KASTRACJA

W związku z szybkim tempem gojenia się rany nogi postanowiliśmy wykastrować Majkę. Po znieczuleniu mogliśmy także usunąć niektóre szwy i ocenić stan rany. Ponieważ Majka ruszając nogą powodowała naprężenia szwów – część z nich okazała się już niepotrzebna. Pozostały, niezagojony fragment rany pozostawiliśmy do gojenia poprzez ziarninowanie.

Następny etap zabiegu to kastracja. Po otwarciu powłok brzusznych okazało się, że Majka jest w ciąży. Na szczęście była to jeszcze bardzo wczesna ciąża. Z ciężkim sercem dokonaliśmy kastracji aborcyjnej, mając jednak świadomość, że dotychczasowe leczenie mogło mieć negatywny wpływ na rozwój płodów.

Zabieg zakończyliśmy szwem śródskórnym, a ubytek skóry na nodze przykryliśmy specjalnym, wspomagającym gojenie opatrunkiem.

Kotka jak zwykle, szybko wybudziła się z narkozy i już wieczorem domagała się karmienia. Liczymy, że wkrótce Majka będzie mogła opuścić nasz przytulny szpital.

 

20 maja 2022 r.

KONIEC LECZENIA

Po niespełna trzech tygodniach leczenia kotka Majka opuściła nasz szpital. Na nodze została jeszcze niewielka rana, nie wymagająca już leczenia. Kotka wróciła do Kociego Azylu, gdzie ekipa Fundacji Miau Kocie Wąsy i Spółka będzie ją oswajać i rehabilitować.

Oczywiście życzymy kotce dużo zdrowia i znalezienia odpowiedzialnego domu.

zakończone-leczenie
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
Przewiń do góry